„…ale to już było…”

Sylwester z odbiornikiem telerizyjnym, czyli półtora roku przed pełnoletnością

Nie, to nie tak, że czepiam się, iż traktują mnie jak dziecko. Nie mam tych 18 lat, więc ok.

Szkoda tylko, że inne dzieci tracą dziś przytomność z przepicia, marzną w śniegu, którego prawie nie ma i rozszarpują sobie dłonie petardami.

Chyba jednak wolę być jak inne dzieci. Bawić się w dorosłych, kręcić się w kółko w [...]

Podsumowanie grudnia, czyli nad czym ostatnio płakałam

Mam w zwyczaju mówić, że nienawidzę czegoś, jeśli wzbudza to we mnie zbyt silne emocje. Taka forma obrony przed słabością.

Więc nienawidzę „Gladiatora”. Nienawidzę.

Nie muszę chyba pisać o tym filmie. Każde słowa będą zbędne.

Zanosiłam się w spazmach płaczem przez godzinę z drobnymi przerwami, po których wznawiałam ze zdwojoną ilością łez.

Nie mówmy o tym filmie.

Przyszło mi doczytać [...]

Spacery po przerwie, czyli beforeparty

Ponad pół roku minęło od mojego ostatniego spaceru po M. o 23.

Ponad pół roku nie widziałam ludzi, z którymi spędziłam dzisiejszy wieczór i z którymi chodziłam w deszczu po nieoświetlonych ulicach, na których latarnie tracą blask po 23.

Odrobina alkoholu zabiła szarą komórkę, odpowiedzialną za piękno stylistyczne moich wypowiedzi, więc przepraszam i więcej pić nie będę. [...]

Postanowienia noworoczne, czyli mocne postanowienie poprawy

Po pierwsze – spełnić wymienione niżej postanowienia.

Po drugie – ważyć 55 kg.

Po trzecie – zrobić dredy.

Po czwarte – mieć

- 4 z historii

- 5 z WOSu

- 5 z filozofii

- 5 z j. polskiego

- 5 z j. niemieckiego

- 4 z j. anglieskiego

- 5 z PO

- 5 z WF

- 5 z matematyki

- 5 z fizyki

- 5 z chemii

- [...]