„…ale to już było…”

Niedzielny wieczór, czyli niech już będzie piątek

Dla zainteresowanych podkładem muzycznym:

Eleck The Dead – Serj Tankian.

Jedyne o czym teraz marzę to jak najszybsze przeminięcie tego tygodnia.

Chce mi się spać i nie mogę już patrzeć na notatki.

Plecy bolą mnie strasznie, bo siedzę oparta o najzimniejszą ścianę, z jaką kiedykolwiek miałam kontakt. Litości.

Chyba brakuje mi faceta. Heh, śmieszne to dość, bo przecież piętro wyżej jest ich mnóstwo, a nawet na ulicy jacyś prostacy próbują mnie w prymitywny sposób poderwać. Przecież w każdej chwili mogę iść do jednego z bliższych mi przedstawicieli płci przeciwnej i z oczami Kota w Butach poprosić o przytulenie.

Niech by to wszystko, nie chcę. To już by była oznaka słabości. Ja w końcu nie powinnam takowej wykazywać. Kto jeśli nie ja będzie grał bezproblemową dziewczynę, na której trudno się zawieźć?

Piszę bez sensu i ten wpis nie ma żadnej wartości, ale chcę się do kogoś odezwać.

Chcę poprowadzić taki swój mały monolog do przypadkowego odbiorcy, który dzięki swojej bezosobowości nie może mnie zranić.

Do wszystkich antyfanów Serja Tankiana i Systemu – wasze głosy nie mają nawet częściowo takiego wpływu na całe moje jestestwo, jak głos tego faceta i dziś nie chcę słuchać krytyki względem niego. Za mocno na mnie oddziałuje.

Kończę już tą farsę, nic nie znoszę.

Życzcie mi weny, czasu i ciepła, bo marznę przy tej ścianie.

Odpowiedz

 

 

 

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>