Wiecie, straciłam przyjaciół. Jeśli mogłam tak o nich mówić – oczywiście.
Mówię do nich już tylko cichym, spokojnym głosem, jakiego wcześniej nie słyszeli.
Smutek i wycofanie same kształtują barwę mojej niedosłownej nigdy mowy.
Jestem zmęczona.
Tęsknię za nimi, mam im za złe bezpodstawne oskarżenia, a mieszkać przyszło mi z „wrogiem numer 1″.
Czyż mój świat nie jest wspaniały?
Spędzę najbliższy weekend [...]
