Uwierzy w to ktoś? Cieszę się z końca ferii. Spędziłam niesamowicie niekonstruktywne 2 tygodnie w domu, odcięta niemal od świata ludzi.
Mój wegetarianizm idzie pełną parą. Co prawda mamusia karmiła mnie wbrew mojej woli rosółkiem – karmiła dosłownie, łyżką, rozlewając przy tym na całe moje łóżko.
Od dzisiaj katuję się dietą jogurtową. To dość dziwne, ale dzięki [...]
Dochodzę do wniosku, że nienawidzę całego świata.
Zwariować można od nieustającego kataru i krytycznego braku rozmówców.
Całe województwo, w którym teraz siedzę, ma normalne zajęcia lekcyjne, a moje kontakty ze starymi znajomymi i bez tego wyglądają dość powierzchownie i kiepsko.
Połowa ferii już za mną, a ja zaraz coś/kogoś rozniosę. Jak można siedzieć cały tydzień w domu, psuć [...]
Właśnie zaczynają się moje ferie, a ja już wariuję z braku zajęcia i możliwości spotkania się z kimkolwiek.
Od środy choruję, od czwartku jestem w domu, a wczoraj prowadziłam ostatnią rozmowę telefoniczną z kolegą, mieszkającym 160 kilometrów ode mnie. Z resztą… nawet gdyby to było 16 kilometrów, to nie mogłabym się z nim widzieć. Kolejny dobry [...]
Dla zainteresowanych podkładem muzycznym:
Eleck The Dead – Serj Tankian.
Jedyne o czym teraz marzę to jak najszybsze przeminięcie tego tygodnia.
Chce mi się spać i nie mogę już patrzeć na notatki.
Plecy bolą mnie strasznie, bo siedzę oparta o najzimniejszą ścianę, z jaką kiedykolwiek miałam kontakt. Litości.
Chyba brakuje mi faceta. Heh, śmieszne to dość, bo [...]