„…ale to już było…”

Nowa moda, czyli pij jak najwięcej, rzygaj i lecz kaca

Rozmawiałam ze znajomym po Sylwestrze.

- Jak tam?

- Jakoś zleciało, z mamusią i jej facetem.

- Czyli się nie najebałaś?

- Od kiedy pije się tylko po to, żeby się najebać?

- No a po co pić?

Dlaczego przeraża mnie taki sposób myślenia?

Czemu nie dostrzegam niczego przyjemnego w piciu na umór, rzyganiu po kątach, braku kontroli nad sobą? Czy wizja [...]