„…ale to już było…”

Sylwester z odbiornikiem telerizyjnym, czyli półtora roku przed pełnoletnością

Nie, to nie tak, że czepiam się, iż traktują mnie jak dziecko. Nie mam tych 18 lat, więc ok.

Szkoda tylko, że inne dzieci tracą dziś przytomność z przepicia, marzną w śniegu, którego prawie nie ma i rozszarpują sobie dłonie petardami.

Chyba jednak wolę być jak inne dzieci. Bawić się w dorosłych, kręcić się w kółko w [...]