„…ale to już było…”

Ferie, czyli mam wszystkiego dosyć

Dochodzę do wniosku, że nienawidzę całego świata.

Zwariować można od nieustającego kataru i krytycznego braku rozmówców.

Całe województwo, w którym teraz siedzę, ma normalne zajęcia lekcyjne, a moje kontakty ze starymi znajomymi i bez tego wyglądają dość powierzchownie i kiepsko.

Połowa ferii już za mną, a ja zaraz coś/kogoś rozniosę. Jak można siedzieć cały tydzień w domu, psuć [...]

Jak spędzić tą noc

Zaraz zwariuję. Wszystko, byle nie spać.

Po 1 przestałam pisać z moim byłym o jego aktualnych obiektach westchnień. Ambitne tematy poruszamy. Poszedł spać, zostawiając mnie sam na sam z nocą.

Zrobiłam herbatkę, ukradłam bratu jogurt i za moment zacznę wyć, bo nie mam co ze sobą zrobić.

Jestem na etapie jęczenia, że świat ma mnie [...]