„…ale to już było…”

Podsumowanie grudnia, czyli nad czym ostatnio płakałam

Mam w zwyczaju mówić, że nienawidzę czegoś, jeśli wzbudza to we mnie zbyt silne emocje. Taka forma obrony przed słabością.

Więc nienawidzę „Gladiatora”. Nienawidzę.

Nie muszę chyba pisać o tym filmie. Każde słowa będą zbędne.

Zanosiłam się w spazmach płaczem przez godzinę z drobnymi przerwami, po których wznawiałam ze zdwojoną ilością łez.

Nie mówmy o tym filmie.

Przyszło mi doczytać [...]