Po drobnym referendum przeprowadzonym wśród znajomych stwierdzić mogę, że to postanowione – robię sobie dredy.
W najbliższym czasie ludzie zaczną mnie postrzegać jako słuchającą reggae, niedomytą buntowniczkę. Może być ciekawie.
Nijak stereotypy mają się do mojej osoby i – podejrzewam – do innych posiadaczy dredów. Osobiście słucham rocka, głównie cięższego, nie zdarza mi się opuszczać internatu bez [...]
