„…ale to już było…”

Nowa moda, czyli pij jak najwięcej, rzygaj i lecz kaca

Rozmawiałam ze znajomym po Sylwestrze.

- Jak tam?

- Jakoś zleciało, z mamusią i jej facetem.

- Czyli się nie najebałaś?

- Od kiedy pije się tylko po to, żeby się najebać?

- No a po co pić?

Dlaczego przeraża mnie taki sposób myślenia?

Czemu nie dostrzegam niczego przyjemnego w piciu na umór, rzyganiu po kątach, braku kontroli nad sobą? Czy wizja [...]

Sylwester z odbiornikiem telerizyjnym, czyli półtora roku przed pełnoletnością

Nie, to nie tak, że czepiam się, iż traktują mnie jak dziecko. Nie mam tych 18 lat, więc ok.

Szkoda tylko, że inne dzieci tracą dziś przytomność z przepicia, marzną w śniegu, którego prawie nie ma i rozszarpują sobie dłonie petardami.

Chyba jednak wolę być jak inne dzieci. Bawić się w dorosłych, kręcić się w kółko w [...]